Drawa

Zdecydowanie nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki. Nawet nie o to idzie, że próbowaliśmy, raczej o skalę zmian – zarówno tych zastanych jak i tych w naszych głowach. Drawa była naszym kanujkowym debiutem i wtedy było to naprawdę mocne doświadczenie : ) Wszystko nowe i wszystko ciekawe. Powrót po latach to […]

[IT] Lower Mastallone [ 12 V ]

Lower Mastallone … rzeka na tym odcinku po prostu genialna i od teraz kolejna na mojej liście ulubionych. Start mamy chyba jeszcze bardziej deszczowy niż poprzedniego dnia. Ekipa mała bo zaczynamy we czwórkę z Sabriną, Honzą i Paolo. Po “Frullatore” ekipa robi się jeszcze mniejsza bo Paolo ma awarię sprzętową i dołączy do nas później […]

[IT] Sesia (Scopello – Scopetta) [ 11 V ]

Mokry start, nieco przygód po drodze i słoneczny finisz w towarzystwie krów to w największym skrócie Sesia z drugiego dnia Armady : ) A dokładniej jego pierwszej części, bo w drugiej miałem jeszcze okazję fotografować Sabrinę, Honzę, Felixa i kilku kajakarzy na odcinku Sesji startującym koło kampingu – ale to już inna historia : ) […]

[IT] Middle Mastallone [ 10 V ]

Tegoroczna Armada (tym razem w ValSesia) zaczęła się od zamoczenia wioseł nie w Sesii – bo ta lekko poziomem wody deczko zniechęcała, ale w środowym odcinku Mastallone. Rzeka przy zastanym poziomie wody wspaniała, niesie zacnie i daje dużo radochy. Naprawdę polecam, szczególnie na rozgrzewkę po przyjeździe : ) No ja jak się okazało dwa dni […]

[AT] SkiTour Report: okolice Innsbruck’a [15-19 XII]

Tak naprawdę to nie były to typowe skiturowe wyrypy, ale coś co lokalsi zwą “PistenTour” czyli dreptanie w bliższej lub dalszej okolicy wyciągów. Z racji dominującej w tych dniach lawinowej 3-ki i dłuższej przerwy w uskutecznianiu szlachetnej sztuki człapania pod górę na deskach (czytaj: brak formy ; )  ) wybór celów trzeba było dopasować do […]

[FR] Trzy dni na Tarnie

Sobota Po dwóch dniach za kółkiem w końcu dojeżdżamy do Formares – pierwszego miejsca gdzie przy odpowiednim stanie wody można zacząć spływ Tarnem. Zanim jednak pojawiamy się na Pont du Tarn idziemy do marketu na zakupy. Po nich końcu jedziemy na parking przy moście. A tam … masakra! Jest tak płytko, że aż przykro. Co […]

[NO] Femundsmarka 5/5

[25] Deszcz nas nie obudził bo padało zbyt delikatnie, ale jednak padało. Niebo mamy równo zaciągnięte, choć przejaśnienia też jakieś widać. Spędziliśmy w tym miejscu dwa miłe popołudnia, więc pakowanie przebiega dość sprawnie. Pierwsze co się rzuca w oczy po przepłynięciu kilkudziesięciu metrów to to, że za potokiem są bardzo fajnie wyglądające miejsca biwakowe. Tyle, […]

[NO] Femundsmarka 4/5

[22] Chciało by się napisać – tak jak każdego poranka od czterech dni, że znów się nam upiekło. Dziś do końca jednak tak nie jest. Padać to nie padało, ale w nocy budziła nas łopoczący na wietrze namiot i już samo to było zastanawiające. To, że do rana wiatr nie cichnie ale przeciwnie – wzmaga […]

[NO] Femundsmarka 3/5

[20] Ponownie się nam upiekło – w sensie nocy i deszczu oczywiście. Co cieszy tym bardziej, że nie rozpinaliśmy paraplucha nad namiotem. Startujemy przed 1o.oo, wodowanie jest nieco męczące bo woda mocno faluje i start z kamieni nie należy do komfortowych. Do tego stopnia, że by chronić poszycie kładę pod kanu dwie gałęzie i dopiero […]

[NO] Femundsmarka 2/5

[17] Na parkingu przy Limedforsen zatrzymujemy się na chwilę, by przyjrzeć się ponownie przenoszonemu na poprzednim wyjeździe bystrzu. Tym razem nie wygląda ono już groźnie. Znaczy jest poważne, ale przez tych kilka lat jednak trochę przepłynęliśmy więc jest jak najbardziej w naszym zasięgu. Może zamoczymy tu wiosło w drodze powrotnej? Się zobaczy. Na razie jedziemy […]