Kopa

Wpis kronikarski: kolejny wypad w Karkonosze na tury i kolejny dzień w którym nie widać słońca z to wiatr jest tak mocny, że jego porywy mogą przewrócić 😀 Dobrze, że poniżej grani jest już spokojniej i nawet na chwilę Śnieżka wyłoniła się z chmur. Braki w pogodzie (a raczej standardową Karkonoską aurę) z nawiązką wynagrodziła […]

Beszczel

Wieczór na najwyższym wzniesieniu w okolicy. By trochę rozprostować kości po dniu dreptania kładę się na ławce – obok otwartego plecaka. Leżę sobie grzecznie i kontempluję odcienie stali na wieczornym niebie. Kątem oka w oddali dostrzegam jakiś ruch na ziemi. Lis. Lis? No lis. Tutaj? No tutaj. Podchodzi – najpierw szerokim łukiem i powoli sukcesywnie […]