Outdoor po Wirusie. [CH] Sentisch Horn

Ostatni dzień wyjazdu. Na niebie nie ma śladu po “blubirdzie” sprzed czterech dni 🙁 Efekt jest taki, że ręka jakoś nie chce sięgać do futerału po aparat. Początkowo podejście to głównie wybieranie takiej trasy by nie było w dół – bo teren jest dość pofalowany, później jest już ewidentnie. Poza oblodzonym progiem na jaki trafiamy […]