Karkonosze

Outdoor po Wirusie. Kotły

Wpis bardzo niepozorny ale bardzo ważny. Bo tak się złożyło, że na początku listopada i nas dopadło to Chińskie syfiozo : ( No i to jest nasz pierwszy wypad po “przejściach” i po kwarantannie. Z jednej strony tragicznie nie jest z drugiej szału też nie ma. Ogólnie zjazd formy jest naprawdę ostry : (