[CZ] Rokytnice

Kronikarski wpis : ) Rokytnice tym razem przede wszystkim były okazją by sprawdzić formę po choróbsku jakie mnie dopadło po ostatnim wyjeździe. Formę, która jest mi potrzebna już na najbliższym weekendzie i kilku dniach po nim. Jeżeli idzie o warunki to w niedzielę na na grani między Kotlem a Łysą Górą było zaskakująco miękko i […]

Puszek okruszek

Jak to było? Never miss a Powder Day? Zdecydowanie! Jeżeli sypie tak jak sypnęło w ostatni poniedziałek i wtorek to nie czekasz do weekendu ale po prostu bierzesz urlop i … brykasz do bólu kolan : ) Na grani pizga niemiłosiernie a kilkadziesiąt metrów niżej w lesie cisza i spokój. I fantastyczne, choć deczko koślawe […]

SkiTour Report: Szrenica i okolica

To miał być wyjazd zamykający sezon turowy w Karkonoszach i napiszę tylko tak: udało się mam wstrzelić w naprawdę fajne warunki. Podejścia oczywiście nartostradami bo poniżej 11oom.n.p.m. śniegu raczej mało jest ale powyżej już naprawdę dobrze (choć lodoszreni też sporo). Można fajnie pobrykać w okolicy Hali Szrenickiej i samej Szrenicy a na koniec nawet zjechać […]

Beszczel

Wieczór na najwyższym wzniesieniu w okolicy. By trochę rozprostować kości po dniu dreptania kładę się na ławce – obok otwartego plecaka. Leżę sobie grzecznie i kontempluję odcienie stali na wieczornym niebie. Kątem oka w oddali dostrzegam jakiś ruch na ziemi. Lis. Lis? No lis. Tutaj? No tutaj. Podchodzi – najpierw szerokim łukiem i powoli sukcesywnie […]

SkiTour Report: Karkonosze [ 28 III ]

Idąc w stronę Domu Śląskiego oczywiście widzieliśmy tłumy zdobywców Śnieżki w okolicy schroniska i na szlaku na szczyt ale dopiero w domu przy obróbce to zdjęcie skojarzyło mi się ze słynnym zdjęciem Chilkoot Pass z okresu gorączki złota : ) Poza tym trafiliśmy na bardzo nietypową dla Karkonoszy pogodę bo było słonecznie i niezbyt wietrznie […]

Bóbr [V]

Z dużej burzy (miał być jesienny spływ od Kamiennej Góry do ujścia w Odrze) wyszedł mały deszcz, czyli odcinek od Nielestna do Dąbrowy Bolesławieckiej. Pierwszego dnia płynąłem sam, drugiego w towarzystwie Gabriela 😉 trzeciego znów sam. Rzeka nie zawiodła czystością i ilością przenosek, za to zawiodła poziomem wody i śmieciami na brzegach. Poza tym dużo […]

Ice Report: Labský důl [12 II]

Szybki wypad na lodospad, którego do tej pory unikałem, bo … do tej pory trafiałem w necie na zdjęcia, które jakoś do odwiedzin nie zachęcały 🙂 Błąd, a za wprowadzenie z niego podziękowania należą się Rutkowi i Klakierowi 😉 Ściana jest całkiem szeroka (w zasadzie lód wylewa w dwóch miejscach) a do dziobania jest około […]