[SI] Soča (154o-17ookm)

Chyba każdy ma rzeki na które zawsze chętnie wraca, dla mnie jedną z nich jest Soča. Trasa z kraju do Słowenii to dobrych “kilka” kilometrów, ale z okolic Innsbrucka już nie tak wiele. Czyli doskonała okazja by przedłużyć sobie pływanie po Armadzie w pięknych okolicznościach przyrody : ) Na rozgrzewkę zaczynamy odcinek od ujścia Korytnicy […]

[AT] Isel (139okm)

“Rozdania” na Armadzie są czasem bardzo dynamiczne. Tym razem o tym, że będzie pływanie na Isel dowiedziałem się … żegnając z Kelvinem : ) Ten zapytał jakie mamy plany, a ja, że celujemy w Słowenię – przez Brenner. No to on, żeby jechać z nimi ale przez Tunel Felbentauren i przy okazji popływać na Isel […]

[AT] Sill (98o km)

Na ubiegłorocznej Armadzie “odkryciem” był dla mnie dolny odcinek Gail, w tym roku takim “odkryciem” jest Sill a konkretnie jego odcinek od tartaku w Schönberg do stopnia w Innsbrucku przy autostradzie. Perełka z malowniczym kanionem dosłownie rzut beretem od tego miasta. Jest jednak jedno “ale” – Sill jest tak piękny przy poziomie wody powyżej 285cm […]

[FR] Orb już nie zajawkowo : )

W sumie w nawale codziennych obowiązków uciekło mi by zaprosić na krótką relację z naszego drugiego spływu na wypadzie w Masyw Centralny do Francji. Orb z pewnością będziemy wspominać za wymagające bystrza, kilka całkiem przyjemnych spławek naszego Dumoine przez zbyt kamieniste bystrza, fantastycznych widoków poniżej Tarassac i jednej z najbardziej klimatycznych miejscówek do spania w […]

[FR] Trzy dni na Tarnie

Sobota Po dwóch dniach za kółkiem w końcu dojeżdżamy do Formares – pierwszego miejsca gdzie przy odpowiednim stanie wody można zacząć spływ Tarnem. Zanim jednak pojawiamy się na Pont du Tarn idziemy do marketu na zakupy. Po nich końcu jedziemy na parking przy moście. A tam … masakra! Jest tak płytko, że aż przykro. Co […]

Brda (cokolwiek zatłoczona)

Niby pływanie pod koniec maja to jeszcze nie sezon, ale chyba nie na Brdzie. Kajakarzy zatrzęsienie a i sama rzeka specjalnie – na tle tego gdzie do tej pory w kraju moczyliśmy wiosła – jakoś się nie wyróżnia. Może właśnie poza ilością sprzętu pływającego. Rekordem była grupa 34 kajaków. Sorki, ale to nie nasza bajka […]

[NO] Femundsmarka 5/5

[25] Deszcz nas nie obudził bo padało zbyt delikatnie, ale jednak padało. Niebo mamy równo zaciągnięte, choć przejaśnienia też jakieś widać. Spędziliśmy w tym miejscu dwa miłe popołudnia, więc pakowanie przebiega dość sprawnie. Pierwsze co się rzuca w oczy po przepłynięciu kilkudziesięciu metrów to to, że za potokiem są bardzo fajnie wyglądające miejsca biwakowe. Tyle, […]

[NO] Femundsmarka 4/5

[22] Chciało by się napisać – tak jak każdego poranka od czterech dni, że znów się nam upiekło. Dziś do końca jednak tak nie jest. Padać to nie padało, ale w nocy budziła nas łopoczący na wietrze namiot i już samo to było zastanawiające. To, że do rana wiatr nie cichnie ale przeciwnie – wzmaga […]

[NO] Femundsmarka 3/5

[20] Ponownie się nam upiekło – w sensie nocy i deszczu oczywiście. Co cieszy tym bardziej, że nie rozpinaliśmy paraplucha nad namiotem. Startujemy przed 1o.oo, wodowanie jest nieco męczące bo woda mocno faluje i start z kamieni nie należy do komfortowych. Do tego stopnia, że by chronić poszycie kładę pod kanu dwie gałęzie i dopiero […]

[NO] Femundsmarka 2/5

[17] Na parkingu przy Limedforsen zatrzymujemy się na chwilę, by przyjrzeć się ponownie przenoszonemu na poprzednim wyjeździe bystrzu. Tym razem nie wygląda ono już groźnie. Znaczy jest poważne, ale przez tych kilka lat jednak trochę przepłynęliśmy więc jest jak najbardziej w naszym zasięgu. Może zamoczymy tu wiosło w drodze powrotnej? Się zobaczy. Na razie jedziemy […]