Drawa

Zdecydowanie nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki. Nawet nie o to idzie, że próbowaliśmy, raczej o skalę zmian – zarówno tych zastanych jak i tych w naszych głowach. Drawa była naszym kanujkowym debiutem i wtedy było to naprawdę mocne doświadczenie : ) Wszystko nowe i wszystko ciekawe. Powrót po latach to […]

Drawa

Wiem, że jeszcze nie skończyliśmy fotograficznej opowieści z Nepalu ale dziś post z nieco innej bajki – takiej pływającej, bo tak się składa, że od kilku miesięcy kanu na dobre zagościło w naszym życiorysie i w co roku w lecie będzie go tu na blogu nieco więcej. Zima to jednak zdecydowanie czas wspin – i […]