Outdoor w czasach zarazy. Bystrzyca

To miał być szybki niedzielny wypad 🙂 Niestety poziom wody szybko weryfikuje tę “szybkość” 😀 130cm na wodowskazie w Kraskowie to zdecydowanie za mało na ty by przynajmniej kilkanaście raz nie wyjść z kanu by spławić je przez płycinzny. Poza tym mamy wrażenie, że odcinek w tym roku w ogóle nie pływany – bo brzegi przy przenoskach były zarośnięte zupełnie dziewiczym gąszczem 😀 Z jednej strony niby nie dziwota, bo do “kilku” stałych przenosek na progach dochodzą zwałki (w tym jedna wyjątkowa wredna bo potencjalnego pechowca woda wciska wprost wprost pod pień na potencjalne gałęzie pod wodą) więc może się nie chcieć, z drugiej to chyba jednak najładniejszy odcinek Bystrzycy …

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.