[CZ] Rokytnice

Kronikarski wpis : ) Rokytnice tym razem przede wszystkim były okazją by sprawdzić formę po choróbsku jakie mnie dopadło po ostatnim wyjeździe. Formę, która jest mi potrzebna już na najbliższym weekendzie i kilku dniach po nim. Jeżeli idzie o warunki to w niedzielę na na grani między Kotlem a Łysą Górą było zaskakująco miękko i poza słoneczkiem przez większość dnia był to jedyny plus. Od strony Rokitnic i gdzieś do 1000-1100m szlaki w lasach oblodzone, poza szlakami w lesie przeważnie lodoszereń – przynajmniej tam gdzie dziś dreptaliśmy. Na stoku mokra wiosenna breja z kolei. Ogólnie jak dla mnie mocno słabo … : ( Choć to ponoć miód dla koneserów : D

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.