[AT] Ice Report: Valsertal [21 II]

Dziwnie jest pracować nad wpisem, którego miało nie być : ) Ale będzie : ) No to po kolei: skanując “warunkowe” wpisy na FB zdecydowaliśmy się z Magdą na to by spróbować szczęścia w Valsertal. To w sumie krótka boczna dolina na wschód (i blisko) Brennera. Z drogi na przełęcz skręca się na St. Jodok a tam w prawo już do tej doliny. Na miejscu wszędzie dookoła widać efekty nocnego opadu śniegu i początkowo zaczynam się martwić czy w ogóle da się dojechać do parkingu. Daje się, chociaż w pewnym momencie kończy się odśnieżana droga za zaczyna coś lokalnego po czym na szczęście przejechało kilka samochodów. Ostatecznie zatrzymujemy się przy Ghf. Touristenrast (1345 m.n.p.m.) i po niezbyt przyjemnych manewrach udaje mi się ustawić samochód przodem do wlotu doliny.

W buty wskakujemy dość szybko, ale już na starcie popełniamy duży błąd polegający na tym, że ja nie zapinam skiturów a Magda rakiet. Ale o konsekwencjach będzie dalej. Magda ucina sobie jeszcze pogawędkę z ziomalami którzy przyjechali tu na skitury po czym ruszamy. Oboje jesteśmy po raz pierwszy w tej dolinie i ciekawie rozglądamy się na boki lustrując zbocza w poszukiwaniu lodospadów.

2016-02-21-012-Varsertal

Mijamy po lewej przy tym pozostałości po 3-4 lodach, które przy ujemnych temperaturach były by całkiem fajną propozycją dla miłośników lekkiej cyfry. Tyle, że dziś lodu są pozostałości a przez ściany przelewają się strumienie wody. Do zabudowań Altereralm (1600 m.n.p.m.) idzie się nawet znośnie choć nieco się przy tym zapadamy. Przy budynku kolejki zaopatrującej pobliskie schronisko robimy mały popas.

2016-02-21-001-Varsertal

Po prawej stronie na zboczu Kämpe pojawiają się pierwsze linie. Niestety warunki jakie na nich panują tylko trochę przypominają te jakie znamy ze zdjęć zrobionych na początku tego roku :\ Jak by nie dość, że ostatnia fala ciepła odchudziła na nich wszystkich lód to na dodatek pod niektórymi z nich widać ślady lawin jakie się przez nie niedawno przetoczyły. Samobójcami nie jesteśmy i odpuszczamy je sobie. Naszą chęć wbicia dziaby w lód wydaje się ratować widoczna w oddali błękitna tafla opadająca z spod Gerarer Hütte. Ruszamy w jej kierunku, nitek na zboczu Kämpe przybywa, przybywa też lawin toczących się zarówno przez te lodospady jak i przez zbocza widocznego w głębi Hohe Warte. Mamy na tym podejściu niezłe widowisko zafundowane przez przyrodę, mamy też coraz głębszy i niezmiennie mokry śnieg. O ile na starcie zapadaliśmy się nieco powyżej kostek, to teraz wpadamy już po kolana. Czyli nasza wtopa zapoczątkowana wyborem celu się pogłębia :\ Wrrrr … Rozpogodzić się wciąż nie chce przez co dziś nie zobaczmy efektownej bryły Fußstein. Od momentu w którym idący dołem doliny szlak do schroniska zaczyna się piąć stromo w górę nasz podejście trudno nazwać inaczej jak brnięciem.

Valsertal-3-700

W 3/4 kapitulujemy : )

Dlaczego w ogóle o tym wszystkim wspominam? Bo zainspirował mnie wpis na stronie WWW austriackiej policji pod tytułem: “Eiskletterunfall in Mayrhofen” w którym można sobie poczytać o tym, że tego samego dnia dwójkę rodaków wspinających się w Zillertalu po “Linke Kühle Luft” poturbowała śnieżno-lodowa lawina. Lawina dokładnie takiego typu jak te, które obserwowaliśmy przez cały dzień w “naszej” dolinie na “naszych” lodach. Oni mieli szczęście, że wyszli z tego z życiem a mi po raz kolejny wyszło, że warto być cykorem : )

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.