[CZ] Divoká Orlice [ F + V ]

Trochę zamieszania było z tym wyjazdem, głównie dlatego, że na tydzień przed spływem nie było wiadomo czy z tamy w Pastvinach Czesi puszczą wodę. Ostatecznie w poniedziałek jest już potwierdzenie, że puszczą a my w sobotę o 9.3o dotaczamy się na parking w Zachlumi : ) Od Kudowy jedziemy na dwa auta – z Andrzejem i Jolą. Na miejscu jest chłodno, ale w przeciwieństwie do polskiej części drogi tu przynajmniej nie pada. Jeszcze tradycyjne wahadło i po jakiejś godzinie jesteśmy już na wodzie : )

2014-05-03-001-Divoka-Orlice
Wody Divokiej Orlicy w tym rejonie toczą się całkiem ładną doliną i tylko nasyp kolejowy na lewym brzegu psuje odczucie dzikości krajobrazu.

2014-05-03-004-Divoka-Orlice
Woda niesie zacnie, więc dość szybko dopływamy do wioski Litice nad Orlici a ściślej do masywnego stopnia wodnego.

2014-05-03-007-Divoka-Orlice
2014-05-03-009-Divoka-Orlice
Andrzej go spływa, podobnie jak większość Czechów, ja takich rzeczy do tej pory nie robiłem a, że na tę chwilę zmieniać tego nie chcę, to z Myszką i Jolą obnosimy się prawym brzegiem. Poniżej stopnia na rzece robi się jeszcze ciekawiej niż do tej pory – spadek jest nieco większy a koryto węższe co z jednej strony wymusza uważne manewry z drugiej daje mi okazję by się pobawić w surfowanie a dla Myszki by trenować cofki. W końcu – jak by nie patrzeć – dla niej to dopiero drugi samodzielny dzień na wodzie a warunki do trenowania są naprawdę komfortowe : )

2014-05-03-010-Divoka-Orlice

Popas zarządzony już poniżej zamku w Liticach nie jest zbyt długi – mimo, że jest już nawet słonecznie to wciąż jest dość chłodno – dość szybko znów jesteśmy na wodzie. Kolejny napotkany próg tym razem spływam, co jest dla mnie o tyle istotne, że coś takiego robię to po raz pierwszy w życiu : ) Oczywiście na brzegu tuż poniżej niego czeka z rzutką zwarta i gotowa i przeniesiona tam wcześniej Myszka. Na szczęście dość sprawnie przeskakuję nad odwojem i jej pomoc nie jest potrzebna. Na wysokości Brna lewy brzeg Orlicy przestaje być brzegiem a staje się pionową skalną ścianą.

2014-05-03-021-Divoka-Orlice

Ten dość malowniczy – choć mocno zurbanizowany – odcinek od razu przywołuje wspomnienia z ubiegłorocznej Armady i pływania na Sense. Dla mnie będzie pamiętny jeszcze o tyle, że gdzieś tam kończąc surfowanie przy wyjściu z jednej ze stojących fal tracę równowagę i zaliczam kabinę : ) No cóż – Divoka Orlice tylko zyskuje na szacunku : ) Stopień w Podstejnie ma szczęśliwie konstrukcję, która nie tworzy odwoju, więc po przeniesieniu Mysiego kanu poniżej niego i tym razem go spływam, a po tym jak już jestem na dole zaczynam tego gorąco żałować : (

2014-05-03-029-Divoka-Orlice
Po prostu jest płytko i dno mojego Big Doga zostało solidnie przeorane – no nie warto było : ( Od tego miejsca Orlica ma już mocno uregulowane brzegi ale na szczęście nie odbija się to na tym co się dzieje w jej korycie. Tu nadal trzeba być czujnym i sprawnie manewrować. Pływanie – z dużą ulgą (jest niezmiennie zimo) – kończymy za mostem w Zamlu : )

PS
Kilometraż

PS II

2014-05-04-038-Divoka-Orlice

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *