Suunto CORE™ i kolejne problemy :(

Pretekstem do wpisu było dzisiejsze pytanie na Giełdzie Wspinaczkowej o opinie na temat tego ustrojstwa. Moje pierwsze problemy z zakupionym w 2010 roku Suunto Core opisałem tu: http://mysiaperc.tk/?p=598. Przez jakiś rok było OK, aż do niedawna – teraz dla odmiany wykres ciśnienia odpowiada raczej szumowi niż jakimś trendom owego ciśnienia – wygląda to (1 słupek = 1 godzina) na przykład tak:

Suunto-Barometr

Żeby było śmieszniej sytuacja się normalizuje (znaczy wykres się wygładza) po tym jak zegarek zdejmę z ręki i odłożę na dzień – dwa. Chore ale prawdziwe – nie umiem wyłapać zależności : ( Macie jakieś pomysły?

Kolejna sprawa – pasek w tym zegarku – u mnie gdzieś po roku w końcu normalnego użytkowania pękł element przytrzymujący luźny koniec paska a kilka miesięcy później już sam pasek pękł w dwóch innych miejscach i trzeba go było wymienić. Jak na zegarek za kilkaset $ to dość marna trwałość : ( Ja w każdym razie oczekiwałem więcej.

Poza tym ten piękny “Orange” tego paska bardzo szybko stracił oryginalną czystość i już jej nie odzyskał : ( Potencjalnym nabywcom sugeruję więc by nie napalać się na fajny (do wyboru pomarańczowy lub intensywny niebieski) kolor, ale kupić wersję z czarnym (czyli nie brudzącym się) paskiem. Bajerancko nie będzie – będzie praktycznie : )

Jak bym miał podsumować, to jest to fajnie wyglądający i funkcjonalnie przemyślany kawałek elektroniki, ale przez to co mi się przytrafiło raczej już nie kupię nic więcej od SUUNTO : ( Wiem, że ludziska generalnie je chwalą, ale ja mam inne doświadczenia więc odradzam a przynajmniej ostrzegam przed potencjalnymi problemami : (

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *