Outdoor po Szczepionce. [SI] Slemenova spica 📷

Niska podstawa chmur o poranku nie wróży niczego dobrego. Barometr nawet specjalnie nie spada co sugeruje, że w najbliższych godzinach niby gorzej nie będzie. Ładniej raczej też nie, ale nie przyjechaliśmy tu by marudzić tylko się poruszać 😛

Start szlaku do schroniska Tamar przypomina jako żywo nasze tatrzańskie dojścia do schronisk 🙂 Dziś mamy szczęście bo pogoda wygoniła tłumy. Żal tylko widoków bo te sądząc po tym co wystaje spod chmur zapowiadały się wybornie.

Te chmury wygoniły nas z tego końca doliny. Wracamy do schroniska i naprawdę długo debatujemy nad tym co tu robić? Myszka proponuje żeby jednak zawalczyć i podejść pod Grlo szlakiem poprowadzonym przez piarżysty żleb. Dość paskudne 3oo metrów w pionie piargów. Mniej więcej takie jak poniżej. Do tego mżawka – całość lekko depresyjna 😉

Pierwszy (poza myszami, bo tu na parkingu w Planicy też były) przejaw przyrody ożywionej. Będą jeszcze koziorożce i … owce – ale już bez zdjęć.

Slemenova spica padła przez przypadek – dlatego, że była blisko. Wybór okazał się dość szczęśliwy bo trafiły się nam przejaśnienia i widok na Jalovec był miodem na nasze spragnione takich klimatów serduszka 😀

I jeszcze wisienka na torcie – końcówka zejścia żlebem z okolic którego zawróciliśmy kilka godzin wcześniej: