[NO] Femundsmarka 3/5

[20] Ponownie się nam upiekło – w sensie nocy i deszczu oczywiście. Co cieszy tym bardziej, że nie rozpinaliśmy paraplucha nad namiotem. Startujemy przed 1o.oo, wodowanie jest nieco męczące bo woda mocno faluje i start z kamieni nie należy do komfortowych. Do tego stopnia, że by chronić poszycie kładę pod kanu dwie gałęzie i dopiero […]

[NO] Femundsmarka 2/5

[17] Na parkingu przy Limedforsen zatrzymujemy się na chwilę, by przyjrzeć się ponownie przenoszonemu na poprzednim wyjeździe bystrzu. Tym razem nie wygląda ono już groźnie. Znaczy jest poważne, ale przez tych kilka lat jednak trochę przepłynęliśmy więc jest jak najbardziej w naszym zasięgu. Może zamoczymy tu wiosło w drodze powrotnej? Się zobaczy. Na razie jedziemy […]

[NO] Femundsmarka 1/5

Ten wyjazd potwierdza tezę, że trzeba mierzyć wysoko, bo życie czasem potrafi tak mocno zredukować te plany, że niewiele z nich zostaje : ) Nasze (choć bardziej po prawdzie moje) pierwotne zakładały start w pobliżu Szwedzkiego jeziora Rogen i po jego przepłynięciu kontynuację około szesnastokilometrowym ciągiem mniejszych i większych jezior (czyli Roa) a tam gdzie […]

Dunajec czyli wtopa :)

Czemu tytułowa wtopa? Bo nastawiając się na to, że na wodzie będzie się trochę działo programowo nie zabrałem sprzętu foto a za rejestratora tego co się ciekawego działo miała robić kamerka. Myk okazał się taki, że przy mocowaniu jej na brzegu do kanu wyszło, że karta do niej została w czytniku. A czytnik w domu […]

Rega / od prawie A do zdecydowanie Z

Obrabianie zdjęć z wakacji w mroźny zimowy wieczór z jednej strony ma w sobie coś rozgrzewającego, ale z drugiej jest jednak lekko dołujące, bo jak by nie patrzeć to trzeba poczekać jeszcze kilka dobrych miesięcy na podobną aurę za oknem : ) W każdym razie mimo, że komary momentami cięły jak wściekłe a zwałki dawały […]

Wda od A do Z [ T + F ]

Pierwotnie moją przygodę z Wdą miałem rozpocząć nieco inaczej niż wszyscy – na jednym z jezior powyżej Lipusza. Niestandardowe miejsce startu wymagało rozpoznania i wczoraj wieczorem zrobiłem sobie takowe. Wyszło, że to jednak marny pomysł – przez to, że na pierwszych dwóch kilometrach nie dość, że trzeba by obnosić kilka zastawek to trzeba by to […]

Wda / coś a’la zapowiedź :)

Ponoć czasem jedno zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów, tyle że również czasem jedno zdjęcie wyrwane z kontekstu ma jednak ograniczoną wymowę. Jakoś tak jest w tym przypadku : ) A historia była następująca: gdzieś na Wdzie zobaczyłem kunę przeskakującą z przewróconego drzewa na brzeg. Jego czubek był solidnie skrócony przez kogoś pracującego w firmach […]

Myszka wodna

W sumie to Mysi debiut w samodzielnym wiosłowaniu rzecznym, a już na pewno w tym kanu. Na koniec pływania nawet się trochę białej wody trafiło – biednej bo biednej, ale zawsze : ) BTW Mało tu daję zdjęć w czerni i bieli, ale (za sprawą GoPro produkującego w wieczornych warunkach sieczkę a nie obraz) tym […]