Outdoor w czasach zarazy. [AT] Lech

Na zakończenie wyjazdu miał być Ammer, ale dzień wcześniej wybił go na z głowy poznany nad Isar Günter – swoją drogą też miłośnik kanujek, a konkretniej BigDog’a Force 🙂 Odradzał twierdząc, że wody za dużo tam nie znajdziemy. Tak czy siak nawigację ustawiamy na Stanzach i ruszamy. Lech na odcinku od Steeg do Weißenbach am […]

Outdoor w czasach zarazy. [AT/DE] Isar

Górny Isar “chodził” za mną od dawna. Problemem była logistyka i chętni na nią. W tym roku podobne plany miał Jacek więc logistyka się uprościła 😀 Kajaktour.de obiecuje trudności WW II-III, czyli powinno się “dziać”. Startujemy jak wszyscy – z dużego parkingu w Scharnitz pełnego o poranku turystów, bike’rów i nas dwóch z wiosłami. Taxi […]

Outdoor w czasach zarazy. [DE] Leitzach

Odcinek, który płynęliśmy z Jackiem w większej części miałem okazję poznać z perspektywy siodełka rowerowego – bo rower za “wahadło” robił : ) Niby więc zaskoczeń nie powinno być, ale były. Leitzach między Hammer a Wörnsmühl to w sumie dwie rzeki: pierwsza przez mniej więcej 3-4 km od startu to uregulowane koryto z kilkunastoma małymi […]

Outdoor w czasach zarazy. [AT/DE] Kössener Ache

Kössener Ache w Austrii, Tiroler Ache w Nieczech. Opierając się na opisie z Kajaktour.de można by się spodziewać, że na wodzie coś się będzie działo bo WW I+/II- niby do tego zobowiązuje. Rzeczywistość nieco rozczarowuje: woda jest szybka – fakt, widoki ogólnie całkiem fajne – fakt, ale poza jednym czy dwoma miejscami to do wlotu […]

Outdoor w czasach zarazy. Bystrzyca

To miał być szybki niedzielny wypad 🙂 Niestety poziom wody szybko weryfikuje tę “szybkość” 😀 130cm na wodowskazie w Kraskowie to zdecydowanie za mało na ty by przynajmniej kilkanaście raz nie wyjść z kanu by spławić je przez płycinzny. Poza tym mamy wrażenie, że odcinek w tym roku w ogóle nie pływany – bo brzegi […]

Outdoor w czasach zarazy. [SK] Spálená Dolina

Tak naprawdę to Spálená i Látaná Dolina. Trafiamy na dwa dni burzowej pogody i jeden dzień lampy. W obu przypadkach niestety zniechęca to do sięgania po aparat : ( Pozostaje satysfakcja z przedreptanych kilometrów, zaliczenia kilku zpełnie nowych szlaków, wgryzienia się w topografię rejonu pod kątem tego co można by tu robić zimą na turach […]

Outdoor w czasach zarazy. Beskidy

Drepcząc po Karkonoszach wydawało mi się, że wiem co to stonka w górach. Myliłem się : ) Okolice Szczyrku odwiedzone w wekeend i słoneczny dzień oświeciły nas w tej materii. Znaczy – wbijaj się tam gdzie urbanizacja jest słaba, wstawaj wcześnie a zwiększysz swoje szanse na to by na kilka godzin mieć kawałek tych gór […]

Outdoor w czasach zarazy. Wierzyca

To, że będziemy ją wspominać głównie za sytuacje jak na powyższym zdjęciu to jedno. Ale poza tym będą to raczej miłe wspomnienia – Wierzyca zaskoczyła pozytywnie: woda dość czysta, brzegi urozmaicone, zwałki i owszem ale nie na tyle by było to denerwujące. Upierdliwie długie przenoski stałe na szczęście tylko dwie. Z dzikimi biwakami słabo za […]

Outdoor w czasach zarazy. Bieszczady

Pecha mamy do tych Bieszczad. Wyjazd, na który mieliśmy ochotę już od dłuższego czasu i który w końcu doszedł do skutku na majówce nie należał do najbardziej widokowych. Na trzy i pół dnia jakie spędziliśmy na miejscu nie padało przez pół dnia i jak na złość było to te pół dnia na które wypadł nam […]

Wpis latarkowy z ogniwami 1865o w tle : )

Swego czasu przed zakupem nowej czołówki miałem duuuuużą rozterkę związaną mentalnym przyzwyczajeniem się do rynkowej oferty “klasyki” proponowanej przez “czołowych producentów sprzętu outdoor”. Na stanie był wtedy Petzl MYO XP Belt, który miał dla mnie dwa fajne wtedy fjuczery w postaci ruchomego dyfuzora i zasilanie z pojemnika, który można było schować za pazuchę. Miał też […]